Strona główna
Kontakt
Mapa serwisu
RSS
Wersja kontrastowa


Strój łowicki
Wycinanka łowicka
Twórcy Ludowi
Zespoły Ludowe
Folklor Łowicki


Czy wiesz, że ... ?
Andrzej Kazimierz Cebrowski
W październiku, 2008 roku, minęło 350 lat od śmierci Andrzeja Kazimierza Cebrowskiego, jednego z kronikarzy miasta Łowicza. Urodził się ok. 1580 r. Był lekarzem i aptekarzem arcybiskupów Wawrzyńca Gembickiego, Jana Wężyka i Jana Lipskiego. Z jego fundacji powstał po pożarze miasta kościółek św. Leonarda, przy którym ustanowił fundusz na rzecz ubogich panien. Pobudował też dwie murowane bramy miejskie oraz ufundował działa dla obrony miasta. Zmarł 30 października 1658 r. na skutek panującej w mieście zarazy. Najtrwalszym pomnikiem jego życia są spisane po łacinie „Annales Civitatis Loviciae” – Roczniki miasta Łowicza.
Zbigniew Bródka
Drukuj Zmniejsz tekst Powiększ tekst powrót
Zbigniew Bródka urodził się ur. 8 października 1984 roku w Głownie. Najmłodsze lata spędził z rodziną w Lisiewicach Dużych. Po ośmiu latach wszyscy przeprowadzili się do Domaniewic, gdzie mieszkają do dziś. Gdy Zbyszek rozpoczął edukację w miejscowej szkole podstawowej zwrócił na Niego uwagę Mieczysław Szymajda – nauczyciel wychowania fizycznego i zarazem trener klubu UKS Błyskawica Domaniewice. Pod Jego okiem Zbyszek rozpoczął treningi w short tracku. Nie trzeba było długo czekać, by okazało się, że najważniejsze dla przyszłego olimpijczyka stały się łyżwy. Od początku wykazywał się ogromną determinacją i zaangażowaniem w treningi. Po skończeniu szkoły podstawowej swą edukację kontynuował w liceum elektronicznym w Zgierzu, by w klasie maturalnej przenieść się do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Białymstoku. Po maturze postanowił studiować fizjoterapię oraz wychowanie fizyczne na Politechnice Opolskiej.

Przygodę z short trackiem i szansę wyjazdu do Turynu przerwała kontuzja. W wyniku zderzenia kilku łyżwiarzy doznał urazu ścięgien. Rehabilitacja była długa i męcząca. To nieszczęsne wydarzenie spowodowało, że 5 lat temu Zbyszek postanowił zmienić dyscyplinę na mniej kontuzjogenną. Został panczenistą. Wielki upór i rzadko spotykana motywacja sprawiły, że zaczęły pojawiać się pierwsze sukcesy. W 2008 roku w Warszawie zdobył pierwszy brązowy medal mistrzostw Polski na dystansie 1000 m, w 2009 roku w Zakopanem ponownie zdobył brąz na 1000 m oraz srebro na 1500 m. Rok później, również w Zakopanem, zwyciężył na 1000 m oraz był 2. na 1500 m. W 2011 roku w stolicy Tatr zdobył aż 4 medale (500 m - srebrny, 1000 m - srebrny, 1500 m - złoty, 5000 m - srebrny). Tyle samo krążków przywiózł z warszawskich mistrzostw w 2012 roku (500 m - złoty, 1000 m - złoty, 1500 m - srebrny, 5000 m - srebrny).

Pierwsze olimpijskie szlify zbierał 4 lata temu w Vancouver. Na swoim koronnym dystansie zajął 27 miejsce. To tylko dopingowało go do jeszcze większego wysiłku. W Pucharze Świata w sezonie 2010/2011 uplasował się na 16 miejscu, rok później był 14, by w 2013 roku ukończyć rywalizacje na 1 miejscu. Po sześciu startach zgromadził 460 punktów. Jednak najwięcej radości i łez szczęścia Zbigniew Bródka przyniósł nam swoim startem na Igrzyskach Olimpijskich w Soczi. W wyścigu na 1500 metrów zdobył, jako pierwszy Łowiczanin w historii, złoty medal. Medal ten jest także pierwszym w województwie łódzkim. To prawdziwy powód do chwały.

Zbigniew Bródka stał się wzorem dla wielu Polaków. Młodym pokazał determinację i wolę walki, bo przecież pochodzi z miejscowości, w której nie ma toru łyżwiarskiego. Starszym – imponuje skromnością, miłością do rodziny a także odwagą, która nie opuszcza go także na gruncie zawodowym. Od czterech lat przecież pracuje w Państwowej Straży Pożarnej w Łowiczu ratując innym życie, zdrowie a także mienie.


design by fast4net

Napisz do nas
Moja wycieczka po Łowiczu


[zamknij]   [przejdź do wycieczki]